Dorastanie w mieście może grozić problemami psychicznymi | Tradycyjna Azjatycka Medycyna
23115
post-template-default,single,single-post,postid-23115,single-format-standard,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-2.5,wpb-js-composer js-comp-ver-4.8.1,vc_responsive

Dorastanie w mieście może grozić problemami psychicznymi


Dzieci wychowujące się na wsi, w otoczeniu zwierząt, są bardziej odporne na efekty działania stresu, a w związku z tym mniej narażone na zaburzenia psychiczne, od dzieci dorastających w mieście – sugeruje badanie opublikowane w czasopiśmie PNAS.

 

Badanie zostało przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Ulm (Niemcy) oraz Uniwersytetu Colorado-Boulder (USA), a jego wyniki wspierają tzw. hipotezę higieny, która zakłada, że dorastanie w sterylnym środowisku może generować problemy zdrowotne.

 

Specjaliści zaprosili do udziału w projekcie 40 mężczyzn, z których połowa wychowywała się na wsi, w otoczeniu zwierząt gospodarskich, a połowa w dużym mieście, bez zwierząt. Uczestnicy musieli wygłosić przemowę przed grupą niewzruszonych obserwatorów oraz rozwiązać trudne zadanie matematyczne pod presją czasu. W trakcie badania kilkakrotnie pobierano od nich próbki krwi i śliny.

 

Analizy pokazały, że na skutek stresu u panów wychowujących się w mieście wzrastała ilość jednojądrzastych komórek krwi obwodowej (PBMC) – znacznie bardziej niż u panów dorastających na wsi. W dodatku w ich organizmach dłużej utrzymywało się podwyższone stężenie prozapalnej interleukiny-6 i obniżone stężenie przeciwzapalnej interleukiny-10. Oznacza to, że organizmy mężczyzn wychowujących się w mieście silniej reagowały na stres, chociaż sami badani czuli się mniej zestresowani od swoich kolegów ze wsi.

 

“Ta nasilona odpowiedź zapalna przypominała drzemiącego olbrzyma, o którym sami zainteresowani nic nie wiedzieli” – stwierdza prof. Lowry.

 

Wcześniejsze badania wykazały, że nasilona odpowiedź zapalna sprzyja rozwojowi depresji i zespołu stresu pourazowego (PTSD). Odpowiedź ta jest regulowana m.in. przez mikroorganizmy, z którymi mamy kontakt we wczesnym dzieciństwie.

 

“Gdy nie jesteśmy wystawiani na działanie tego typu mikroorganizmów w naszym systemie odpornościowym nie wykształca się równowaga pomiędzy czynnikami pro- i przeciwzapalnymi, co może prowadzić do rozwoju chronicznego stanu zapalnego i nadmiernej reaktywności, która sprzyja alergiom, chorobom autoimmunologicznym i – jak przypuszczamy – zaburzeniom psychicznym” – podsumowuje prof. Lowry.

 

Więcej informacji na temat badania możemy znaleźć pod adresem: http://www.pnas.org/content/early/2018/04/24/1719866115

 

Źródło: (PAP)

 

Ostatnio w łapki wpadł nam ciekawy materiał z YT, przyjemnego oglądania! 🙂

 


No Comments

Post a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.